Ekstraklasa - bramy - Komputer - Liga Mistrzów - połączenia taśm - promocje avans - Service Pack - Las - amortyzatory vw - liga angielska - acrobat reader - płytki opoczno - konica minolta toner

seo pozycjonowanie strony | phpbb3 styles Formy towarzyskie

Sygnały grożenia i zachowania imponujące

wrzesień 13th, 2008

Pierwszym sygnałem grożenia jest u naczelnych intensywne spojrzenie. Wymiana i długość spojrzeń pozwalają na ocenę siły i wytrzymałości przeciwnika. Jeśli zwierzę uzna, że przeciwnik jest silniejszy, odwróceniem, spuszczeniem wzroku okazuje uległość. Osobnik, który czuje się podległy, daje znać, że rezygnuje z dalszej walki, ustępuje pola zwycięzcy albo poddaje się jego dominacji. Zwierzętom, które żyją w społecznościach, przynosi to także korzyści. Osobnik silniejszy i dominujący broni wspólnego terytorium przed atakami intruzów z zewnątrz. Przysługuje mu prawo do najlepszego pożywienia i przywileje w okresie godowym, co umacnia stosunki hierarchiczne w grupie, zapobiega wewnętrznym sporom albo je łagodzi. Osobnik słabszy korzysta w obrębie tego porządku ze względnej niezależności, swobody poruszania się i ochrony przez silniejszego na wspólnym terytorium.
Jeśli wymiana spojrzeń nie da żadnego efektu, następuje prezentacja dalszych sygnałów grożenia, które mają zaimponować przeciwnikowi i nakłonić go do ustąpienia. Czworonogi unoszą się na tylnych kończynach, uderzają kopytami, prezentują rozstawione łapy. małpy walą się pięściami w wypiętą pierś, pokazują zęby, koty wysuwają pazury, stroszą futerko podobnie jak ptaki pióra, jeżozwierz stawia kolce: ?Popatrz jaki jestem wielki, silny, groźny”. Jeśli i te sygnały nie pomogą, walka jest nieunikniona. Kończy się porażką jednej ze stron, co z reguły - gdy są to osobniki tego samego gatunku -wyraża się takimi sygnałami jak opuszczenie głowy, uniesienie tylnej części ciała, odsłonięcie szyi i gardła albo gwałtowna ucieczka.
Całkiem podobnie wygląda to w społeczeństwie ludzkim. Spory terytorialne połączone z czynami, takimi jak naruszenie nietykalności fizycznej, napaść i zabójstwo, są wprawdzie obłożone ostrymi sankcjami prawnymi, a użycie siły jest dozwolone tylko w obronie własnej, jednak abstrahując od aktów kryminalnych, mamy na co dzień do czynienia z przejawami agresji, sprzeczkami, bójkami i bijatykami, których źródłem jest rzeczywiste albo domniemane naruszenie terytorium. Dysponujemy także szerokim arsenałem środków odstraszania, grożących gestów i zachowań imponujących, sygnałów walki, którymi próbujemy onieśmielić i zastraszyć naszych przeciwników.

Zachowania terytorialne

wrzesień 13th, 2008

Zachowania związane z obroną własnego terytorium - terytorialne -wynikają z instynktu samozachowawczego i są zakodowane genetycznie w każdym organizmie żywym, także u człowieka. Rozróżniamy cztery strefy terytorialne, związane z naszą osobą.
Pierwszą z nich jest nasze ciało. Drugą wyznacza odległość niezbędna dla ochrony własnego ciała przed atakiem. Jest ona określona długością ramienia (zasięgiem) drugiego człowieka, który mógłby nam zagrozić. To terytorium wyznacza jednocześnie tak zwany dystans społeczny, zachowywany podczas spotkania czy rozmowy. Jest on jednak różny, w zależności od kręgu kulturowego: Arabowie np. stają bliżej siebie, Anglicy zachowują większą odległość. Przekroczenie granicy narzuconej tym dystansem jest odbierane jako wtargnięcie w strefę (sferę) intymną, zwiększenie odległości - jako wyraz rezerwy. Trzecia strefa terytorialna obejmuje przestrzeń, której potrzebujemy dla ochrony, zachowania bezpieczeństwa egzystencji naszej rodziny lub grupy; jest to mieszkanie albo dom, gospodarstwo wiejskie, wieś”.
Czwarta strefa terytorialna to obszar, do którego rościmy prawo, aby zapewnić sobie utrzymanie i pożywienie. Niegdyś był to teren łowiecki oraz powierzchnia wykorzystywana rolniczo; dzisiaj jest to raczej dzielnica miasta, w której mieszkamy, zakład, fabryka, instytucja, w której pracujemy. To terytorium może być pojmowane także

?Zawodowi dotykacze”

wrzesień 13th, 2008

Istnieją oczywiście także ?zawodowi dotykacze” - przyznajemy im prawo do intymnego kontaktu z naszym ciałem, kontaktu, który normalnie rezerwujemy dla najbliższych osób. Lekarz, pielęgniarka, masażysta i fryzjer nie mogą wykonywać swoich zawodowych czynności bez dotykania rękami chorych czy klientów; także tych miejsc, których poza tym nie obnażamy przed osobami trzecimi. Kontakt tego rodzaju jest oczywiście normalnym bodźcem dotykowym i nie sposób tego wykluczyć. Staramy się ignorować bodźce i nie reagować, traktując takie kontakty jako ?bezosobowe” i przypisując im jedynie wartość funkcjonalną. Jednak naturalną konsekwencją kontaktu dotykowego jest atmosfera ufności i bliskości, a także ochota na bardziej intymną rozmowę. Jeśli chcemy tego uniknąć, musimy od początku zadbać o utrzymanie odpowiedniego, bardzo oficjalnego kontaktu wzrokowego - w przeciwnym wypadku wprawimy lekarza czy masażystę w zażenowanie, gdyż nasza reakcja na jego zawodowe czynności będzie nieodpowiednia i niezgodna z normalnym zachowaniem pacjenta czy klienta; poczuje się wtedy jak mimowolna ofiara ?legalnej przygody na boku”,
Człowiek nie czuje się bowiem dobrze, jeśli odbiera mu się możliwość bliskiego kontaktu fizycznego, a formy towarzyskie, które utrudniają kontakty dotykowe lub obwarowują je różnymi tabu, ograniczają rozwój uczuciowości. Komunikujemy się ze sobą zawsze na dwóch poziomach: racjonalnym i emocjonalnym, Nie wystarczy odwołanie się tylko do jednego z nich - nie dojdzie wtedy ani do porozumienia, ani do zaspokojenia indywidualnych potrzeb uczuciowych.
Człowiek jest istot

Zachowanie i formy towarzyskie

wrzesień 13th, 2008

Zachowania i formy towarzyskie, które obserwujemy dzisiaj wśród młodych ludzi, pozwalają żywić nadzieję, że także w chłodniejszych północnych obszarach stopniowo dokonują się w tej dziedzinie przemiany, że uczymy się swobodniej i pełniej wykorzystywać możliwości wyrazowe i komunikacyjne naszego ciała.
Szczególne znaczenie ma dotyk dla zakochanych - wynika z pragnienia czułego i delikatnego kontaktu z drugą osobą, z potrzeby wyczuwania emocjonalnych poruszeń także u partnera. Gra rąk i dotyku pozwala odkrywać sygnały i wrażliwość ciał i uczuć, odpowiednio na nie reagować; dotyk daje poczucie oparcia, ciepła i bezpieczeństwa.
Ręka na biodrze partnera jest dla osób trzecich jednoznacznym sygnałem intymnego związku. Pojawienie się tego gestu w tańcu ludowym było tak samo wyrazem śmiałych przemian obyczajowych, jak i ciasne obejmowanie się w walcu, gdyż rzeczywiście trudno nie zauważyć erotycznego znaczenia i wymowy tego typu kontaktu dwojga ludzi.
Dotykanie się ustami i językiem, pocałunek, jest zarazem formą dawania, jak i brania, sugeruje połączenie w akcie płciowym, do którego prowadzi intensyfikacja gry miłosnej, obejmującej także dotykanie stref erogennych: piersi, ud, zewnętrznych organów płciowych.
Jest to przebieg zaprogramowany przez naturę i zachowany przez ludzi jako rytuał. Opuszczenie czy przeskoczenie któregoś z etapów przez jednego z partnerów jest przez drugiego odbierane jako natarczywość bądź próba agresywnego zbliżenia. Jednak miejsce poszczególnych kroków w hierarchii jest zależne od kręgu kulturowego.

Podejście

wrzesień 13th, 2008

Osoby, które bardzo zasadniczo podchodzą do form towarzyskich, ciągle jeszcze uważają za oznakę złych manier, jeśli podczas rozmowy z innymi, a zwłaszcza z ?wyżej postawioną” osobą, ktoś ma rękę schowaną w kieszeni. Na szczęście większość ludzi nie trzyma się już dzisiaj niewolniczo tej reguły, co jest tym rozsądniejsze, że w systemie znaków mowy ciała gest ten ma wymowę bardzo przyjacielską. Trzymanie ręki w kieszeni jest po prostu oznaką swobodnego, odprężonego nastroju, sygnalizuje ochotę na miłą, luźną, nie zobowiązującą pogawędkę - trochę uprzejmości, parę zdań o mało istotnych sprawach, nic poważnego. Właśnie osoby o  wysokiej pozycji społecznej - i to nie tylko książę Filip  czy Książę Walii - posługują się tym gestem, aby rozluźnić atmosferę, znieść  krępujące  bariery.  Także mówca czy prelegent, wtykając rękę do kieszeni, sygnalizuje: ?No, to teraz może trochę mniej oficjalnie, pogadajmy swobodnie, jak przyjaciele”.
Osób obcych dotykamy rękami w zasadzie jedynie wtedy, gdy chcemy im okazać uprzejmość, udzielić pomocy: przeprowadzamy starszą panią przez ulicę, pomagamy wstać dziecku, które upadło itp. Takie dotknięcie respektuje ?cielesne tabu” i nie ma żadnych ukrytych znaczeń. Tylko wobec osób bliskich przełamujemy w ten sposób, dotykiem, naturalny dystans, aby nawiązać kontakt i zyskać bliskość fizyczną i psychiczną. Gdy chcemy okazać przyjaźń i troskę, obejmujemy bliską nam osobę opiekuńczym gestem. Jeśli ramię otacza szyję partnera albo dziecka, jest to oznaka dominacji jednej (dominacji jak najbardziej przyjaznej, lecz mimo to jednoznacznej) a podległości drugiej osoby, która przecież w tej sytuacji odsłania z ufnością wrażliwą szyję. Pozwolenie na dotkniecie głowy zakłada szczególne zaufanie do drugiej osoby, gdyż dotykany niejako wystawia bez ochrony najważniejszą część swojego ciała wraz ze wszystkimi wrażliwymi obszarami. Głaskanie głowy, policzków, dotykanie oczu, ust, opieranie głowy o ramię - wymowa tych gestów ma różne odcienie, poczynając od pociechy, na okazywaniu czułości kończąc, jednak zawsze świadczą one o głębokiej intymności stosunków.
Granice intymności są w naszych szerokościach geograficznych zakreślone dość ciasno. W większości krajów śródziemnomorskich i wschodnich (orientalnych) stosunek do dotykania jako środka komunikacji jest o wiele swobodniejszy, nie tak podszyty lękiem czy skrępowany. Ludzie dotykają się chętnie i często, aby okazać zaufanie i sympatię, wykorzystywanie zaś możliwości ekspresyjnych własnego ciała jest dla nich o wiele bardziej oczywiste. Gesty przyjaźni, miłości i sympatii są czymś naturalnym także wśród mężczyzn - serdeczne obejmowanie się, dotyk wyrażający przywiązanie i uczucie; takie zachowania w naszym kręgu kulturowym uważane są za sygnały czysto erotyczne i w każdym innym przypadku byłyby interpretowane fałszywie. Natomiast dla południowca rezerwa i unikanie tego typu gestów są jednoznaczne z okazaniem braku sympatii, odrzuceniem. Niewykluczone, że takie powściągliwe zachowanie wywoła skutek zgoła przeciwny do zamierzonego, gdyż partner o większym temperamencie będzie chciał tym hardziej i mimo wszystko okazać swoją sympatię.